wtorek, 6 maja 2014

O tym, jak to jest być starszą siostrą...

Całe życie marzyłam o rodzeństwie.

Najpierw miał być starszy brat, który będzie bronił mnie na podwórku, a klika lat później przegoni spod domu chłopaka przez którego płaczę.
No i młodsza siostra. Na początku miałam pomagać mamie się nią opiekować, potem miałyśmy szaleć razem w ogrodzie, w końcu prowadzić długie, nocne rozmowy o miłości.


Dzisiaj pewnie siedziałybyśmy razem na altanie, popijając kawę
i zastanawiając się jaką starszą siostrą będzie Julia...


Zosia.
Jest z nami już 8 miesięcy, za kolejnych kilka tygodni będzie

z nami jeszcze bardziej.
Ciągle nierealna - trudno uwierzyć, że dogoniło się szczęście

o które walczyło się tyle lat...

Julia i Zosia.
Jakie będzie ich pierwsze spotkanie? Widzę Julię chowającą się

z przejęcia za nogami taty.
Z ogromnymi wypiekami i błyszczącymi oczkami.
Wyobrażam sobie, jak pierwszy raz dotknie delikatnie jej policzka, jak obdarzy Zośkę pierwszym, siostrzanym całusem.


Czy moje córki będą miały to, o czym marzyłam?
Czy będą sobie tak bliskie, jakbym tego pragnęła?
Czy będą dla siebie tak ważne, jak ważne powinny być dla siebie siostry?


I jaka w tym moja rola? Czy będę miała na to jakikolwiek wpływ?

Niebawem pójdziemy na spacer. Julia - dumna jak paw - będzie prowadziła ogromnych jak dla niej rozmiarów wózek.
Po chwili porzuci go bez chwili namysłu i pobiegnie do koleżanek na plac zabaw :)



Nie mogę się doczekać. . .


made by ciocia Aneta

sobota, 22 lutego 2014

O pemparzu

- mamo, gdzie jest chesz?
- co?
- gdzie jest chesz?
- a co to jest?
- nie. . . czekaj. . . chęchesz!
- a! pęcherz? (śmiech)
- no tak! gdzie on jest?
- tam gdzie siuśki, siuśki są w pęcherzu (śmiech)
- siuśki? (śmiech)
- tak :)


- mamo, z czego się tak śmiejesz? z tego pemparza?