Najpierw miał być starszy brat, który będzie bronił mnie na podwórku, a klika lat później przegoni spod domu chłopaka przez którego płaczę.
No i młodsza siostra. Na początku miałam pomagać mamie się nią opiekować, potem miałyśmy szaleć razem w ogrodzie, w końcu prowadzić długie, nocne rozmowy o miłości.
Dzisiaj pewnie siedziałybyśmy razem na altanie, popijając kawę
i zastanawiając się jaką starszą siostrą będzie Julia...
Zosia.
Jest z nami już 8 miesięcy, za kolejnych kilka tygodni będzie
z nami jeszcze bardziej.
Ciągle nierealna - trudno uwierzyć, że dogoniło się szczęście
o które walczyło się tyle lat...
Julia i Zosia.
Jakie będzie ich pierwsze spotkanie? Widzę Julię chowającą się
z przejęcia za nogami taty.
Z ogromnymi wypiekami i błyszczącymi oczkami.
Wyobrażam sobie, jak pierwszy raz dotknie delikatnie jej policzka, jak obdarzy Zośkę pierwszym, siostrzanym całusem.
Czy moje córki będą miały to, o czym marzyłam?
Czy będą sobie tak bliskie, jakbym tego pragnęła?
Czy będą dla siebie tak ważne, jak ważne powinny być dla siebie siostry?
I jaka w tym moja rola? Czy będę miała na to jakikolwiek wpływ?
Niebawem pójdziemy na spacer. Julia - dumna jak paw - będzie prowadziła ogromnych jak dla niej rozmiarów wózek.
Po chwili porzuci go bez chwili namysłu i pobiegnie do koleżanek na plac zabaw :)
Nie mogę się doczekać. . .
made by ciocia Aneta
