sobota, 13 października 2012

O przyjaźni...

Jest w życiu kilka rzeczy, których w żaden sposób
przecenić się nie da.
Tak, tak - każdy jest inny, każdy ma inne doświadczenia, priorytety, wartości. . .
Ale trzon jest nienaruszalny.
Rodzina i Przyjaciele.

Ci pierwsi są jak stała.
Stała, która jest źródłem miłości, tożsamości, bezpieczeństwa.

Ale dzisiaj o tych drugich.

Życie bez nich byłoby jak oddychanie na pół gwizdka,
jak czarno-biała tęcza, rosół bez makaronu. . .
Trudne, smutne, bez sensu.

Są naszym absolutnym dopełnieniem.
Ich radości potrafią cieszyć bardziej niż własne, ich problemy spędzać sen z naszych powiek.

Są najlepszymi słuchaczami, choć zwykle rozumieją nas bez słów.
Najsprawiedliwszym sędzią, który bez względu na werdykt natychmiast stanie w naszej obronie.

Wiedzą o nas więcej niż my sami i nie przeszkadza im to uznawać nas za doskonałych;)

To jak zakochanie. Permanentne.
Niech trwa:)








photos by proksaphotography.com

2 komentarze:

  1. piękne i jak zawsze głęboko poruszające, mądre słowa... Jesteś za zdecydowanie za dobra!

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrz akapit przedostatni ;) Cmok w bok!

    OdpowiedzUsuń