Rozkochałaś pana doktora w swoich oczkach i uśmiechu! (Wcale mu się nie dziwię, że był zachwycony:) Rośniesz nam zdrowiutko i pięknie się rozwijasz! Ważysz już 6700g!
Pogadałaś chwilkę z panem doktorem, pouśmiechałaś się co nieco a potem pokazałaś jak pięknie rozwijasz umiejętności wokalne (mowa o "ryku" po szczepieniu;) Ale popłakałaś tylko minutkę i już na powrót na twojej cudnej buzi zawitał uśmiech. . . Moja dzielna córeczko:*
A wieczorkiem byłaś cała rozpalona. . . Temperatura pojawiła się nagle i rosła w oczach. Na szczęście czopek przepisany na tą ewentualność przez pana doktora zadziałał i gorączka spadła. Mogłaś spokojnie zasnąć. Ale mamusia nie spała spokojnie, cały czas sprawdzała czy wszystko u Ciebie w porządku. Ale było już dobrze, najważniejsze. . . było już dobrze. . . kochana Ty moja. . .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz