sobota, 10 marca 2012

O tym, jak zębole mogą dać w kość :/ 17.03.10.

Idą zębole. . . Pierwsze dwa wyszły niemal niezauważalnie już kilka ładnych miesięcy temu... I nastała cisza... Jek nietrudno się domyślić - była to cisza przed burzą. . . :(
Najpierw do dwóch ślicznych, dolnych jedyneczek postanowiła dołączyć dwójka, również dolna. Nietypowo, ale w sumie - czemu nie;) I trzeba jej przyznać kochanie, że obeszła się z Tobą całkiem delikatnie. Ale to jeszcze nie koniec. . .
Prawdziwa burza rozpętała sie kilka dni temu. Męczysz się słonko okropnie:( Nieprzespane, przepłakane noce, do tego straszny katar przy którym tak trudno oddychać. Mamie i tacie pękają serducha. . .
Wyłazić zębole!!! Wyłazić i dać spokój naszej Juli kochanej!!!

Nasza rodzinka to obecnie: niewyspani, zasmuceni i bezradni mama i tata, ząbkujące zombie i mający to wszystko głęboko w czekoladowym zadzie brązowy leń! Tasza bowiem, po małym "research" doszła do wniosku, że właściwie nic ciekawego sie nie dzieje. Przyglądanie sie pani chodzącej z krzyczącym ludzikiem na rękach może być interesujące - ale litości - nie przez dwie godziny! Tym samym postanowiła zbojkotować nasze nowe nocne rozrywki i w ich czasie bezczelnie chrapie!!! ;)

No ale najważniejsze - postępy są! Do dosyć świeżej, lewej dwójeczki dołączyła lewa górna jedyneczka:) Masz zatem trzy zębole na dole i jednego na górze, trzy po lewej i jednego po prawej stronie ;)
Miłośnicy symetrii - drżyjcie;))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz