Kochanie, czekamy. . . Masz się pojawić na świecie 21 kwietnia. Mama i tata są
gotowi. Przejęci jak nigdy dotąd, coraz bardziej niecierpliwi. . .
Wszystko przygotowane; wyremontowany przez
tatę pokoik, złożone łóżeczko, pełne szuflady wypranych i wyprasowanych,
kolorowych, ślicznych ubranek. A Tobie kochanie dobrze w brzusiu i ani
myślisz zmieniać lokum:)
I tylko mama czasem myśli, że jak wyjdziesz
na "drugą stronę brzusia" to będzie jej brakowało tych cudnych brzuszkowych
kopniaków, przez które wieczorem nie śpi. . . Nie, nie dlatego, że nie pozwalają
zasnąć! Dlatego, że szkoda spać w tak cudnych chwilach. . . I tylko łezki
szczęścia płyną po policzkach. . . Julciu nasza kochana. . .
Nasze szczęście zaczęło rosnąć pod
koniec lipca 2008 roku:) Test ciążowy w Lipowej, łzy szczęścia, potwierdzenie
wyniku testem z krwi. . . Beta HCG 138! Jestem w ciąży!!! Wyczekanej, wymodlonej,
wymarzonej! Ogrom szczęścia zmącony wielkim strachem. . . czy wszystko będzie
dobrze? Czy to nie zbyt piękne? Ale szczęście trwa. Trwa i rośnie:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz