sobota, 10 marca 2012

O tym jak wiele się dzieje i o tym, czy mama potrafi być obiektywna;) 10.02.10

Kochana Juleczko! Tyle się dzieje, że aż nie wiem o czym pisać;)
Zaskakujesz nas codziennie! To uroczym "tany tany", to cudnym "kosi kosi łapki",  to pierwszymi raczkującymi "kroczkami", to pierwszym siusiu do nocnika. . . Ile radości sprawia wypowiedziane przy obiadku "mniam mniam"! Ile miłości uwalnia wyszeptane "tata". . .

Jest w Tobie tyle radości, tyle ciekawości świata! Twój uśmiech o 6 rano sprawia, że to moja ulubiona pora dnia:) Blady świt - moja ulubiona pora dnia!!! (Kto zna Twoją mamę choć troszkę, pewnie nie uwierzy;) pozwolę sobie zatem dla uwiarygodnienia dodać, że po ulubionej porze dnia miło wrócić do łóżka i kontynuować noc;)

I wiesz, tak patrzę na Ciebie i się zastanawiam - na ile jestem obiektywna. . . I powiem po namyśle - obiektywnie -  jesteś najwspanialsza na świecie:)))
(i w tym miejscu obowiązkowe pozdrowienia dla tatusiów - Igusiowego i Olinkowego ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz