sobota, 10 marca 2012

trzynastego w piątek... - 16.11.09


Ten dzień musiał w końcu nastąpić... Czas wracać do pracy...:(
Mamusia od kilku dni bardzo przejęta i smutna...  Żal jej każdej minutki, której nie będzie mogła z Tobą spędzić...
Jednak najbardziej przejęty wielkimi zmianami jest twój tatuś... Tak martwił się jak dasz sobie radę bez mamy!
Ale na szczęście okazało się, że nie taki diabeł straszny;)
W pracy mama miała tyle do zrobienia, że nie było czasu na smutki! A Ty kochana? Byłaś dzielnym, uśmiechniętym miśkiem! Uff... Pierwsze koty za płoty...

Kochane Babcie - DZIĘKUJEMY!!!!!

I obiecane, najświeższe fotki Julki:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz