Jula - Oooooo! totolot! leci!
Mama - gdzie??
Jula - nie jiiidać... wysioko...
Mama - aaa... Jula? a co jeszcze lata (matka rzecz jasna spodziewa się odpowiedzi typu pufa, tasiek czy coś w tym stylu)
Jula - (myśli, myśli, myśli...) iny... totolot :))
PS. Marsjanin odleciałł na Marsa :( Musiał mieć coś bardzo ważnego do załatwienia... Wierzymy, że kiedyś do nas wróci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz