Wcinamy jabłuszko:) Pyszny słodziutki musik pokazał mamie i tacie, że radzisz sobie z jedzeniem łyżeczką o wiele lepiej niż myśleliśmy:) I że połowa jedzonka wcale nie musi lądować na śliniaku, bluzeczce, krzesełku, rączkach i gdzie tam jeszcze popadnie:)
Tak się rozsmakowałaś w deserku, że następnego dnia na widok łyżeczki od razu otworzyłaś szeroko buźkę! A tu marchewkowa. . . :/ Pierwsze poważne rozczarowanie;) Pokazałaś nam co o tym myślisz, ale co było robić. . . trzeba było zjeść:) Przecież wszyscy dobrze wiedzą, że po obiadku przychodzi czas na deserek;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz